Kominek

ogien

Zawsze marzyłam o kominku i o tym, żeby patrzeć na ogień z kieliszkiem wina w ręku. Moje marzenie spełniło się, a do tego zaoszczędziłam na prawdę wiele złotówek na rachunku za gaz. Dopóki nie miałam kominka w domu – płaciliśmy nawet tysiąc złotych miesięcznie w okresie zimowym. A odkąd zamontowaliśmy kominek z płaszczem wodnym – wyłączyliśmy całkowicie piec gazowy (tzn nie całkowicie – bo wodę nam grzeje) – ale w kontekście ogrzewania – to nic nam nie grzeje i palimy tylko kominkiem. Są tego plusy i minusy – jak z wszystkim zresztą. Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na kwestię oszczędności co miesięcznej – jest bardzo duża różnica. Minusem jedna jest to, że temperatura w domu jest zmienna – jak się napali to jest cieplej, jak zgaśnie ogień – to automatycznie robi się chłodniej. No ale tak jest niestety z wszystkim – wszędzie mamy lepsze i gorsze strony danego rozwiązania. Np kwestia pokrycia dachu – blacha trapezowa czy tradycyjna dachówka. Wiadomo, że dachówka jest bardziej wytrzymała, ale kosztuje 2 razy tyle. Tak samo np wyjazd na wakacje – wiadomo, że większe szanse na dobrą pogodę ma się np w Hiszpanii, ale koszty wyjazdu są nieporównywalne..  Wracając jednak do kominka – to właśnie siedzę przed nim i pierwszy raz w tym sezonie grzewczym rozpaliłam i cieszę się tym pięknym widokiem…

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.